Zagraniczny plener ślubny

z Brak komentarzy

Zagraniczna sesja ślubna lub ślub w plenerze to marzenie wielu przyszłych Panien Młodych. Zachód słońca na Polach Marsowych, żółte taksówki na Manhattanie , niskie białe domki wśród lazurowej wody greckich wysp czy wreszcie zaśnieżone Tatry to tylko niektóre pomysły. Mi to marzenie udało się zrealizować. Tak – moje marzenie. Na zdjęciach mój prywatny mąż i nasz Wiedeń – miasto, w którym się poznaliśmy.

O czym warto pamiętać szykując się do sesji ślubnej za granicą?

 

  • Kierunek podróży, czyli decyzja o tym, gdzie sesja ma się odbyć. Oczywiście bardzo ważne jest, aby miejsce ładnie wychodziło na zdjęciach, ale w moim odczuciu równie ważne jest, abyście znali to miejsce i mieli z nim jakieś przyjemne skojarzenia. Sesja ślubna w Paryżu Młodej Pary, która nigdy wcześniej w Paryżu nie była, nie zna miasta i nie łączy ją z nim żadna wspólna historia nie ma większego sensu.

 

  • Dobór miejsc. Jeżeli zdecydowaliście się już na miasto lub miejscowość musicie też ustalić plan Waszej sesji, czyli to, gdzie po kolei się udacie. Dobrze jest w tym celu znać trochę miasto, aby nie przemieszczać się w kółko i nie tracić cennego czasu. Idealnie też, jeśli miejsca te nie są tylko ładne, ale też macie z nimi jakieś skojarzenia.

 

  • Dobry fotograf. Jak na każdą sesję również i na tę zagraniczną dobrze jest wziąć kogoś, kto zna się na swojej pracy, z kim Wy się dobrze czujecie i kto wykaże się pomysłowością. Musicie też pamiętać, aby zarezerwować go odpowiednio wcześnie, bo jeśli wybierzecie w miarę europejski kierunek to ciepłe miesiące to szczyt sezonu ślubnego i fotografowie są mocno zajęci.

 

  • Poszukanie inspiracji. Nawet jeśli macie super fotografa, dobrze jest obejrzeć kilka sesji ślubnych z wybranego miasta lub podobnego krajobrazu i zastanowić się, jakie zdjęcia chcecie mieć, jak się ustawić, jak zapozować. Wielu Parom wydaje się, że to rolą fotografa jest Was odpowiednio „ustawić”, ale nie jest to do końca prawda. To bardziej gra zespołowa. Wasze pozy, miny, gesty powinny być naturalne, więc idealnie jest jeśli sami macie jakieś wyobrażenie swoich zdjęć, a fotograf to koryguje i podpowiada.

 

  • Dobór pory dnia do scenerii. To kwestia odpowiedniego światła.Mniejszy problem jest, gdy mamy sesje w letnie, słoneczne dni, ponieważ wtedy większość dnia jest dobre światło, ale gdy planujemy sesje jesienią, powinniśmy się zastanowić, kiedy naturalne światło będzie najlepsze.

 

  • Transfer i mieszkanie. Powinniście tak zaplanować Waszą podróż, żeby przejazd i zakwaterowanie nie pochłonęły połowy ślubnych prezentów, szczególnie, że zwykle jeśli zabieracie ze sobą fotografa lub dwóch pokrywacie również koszty ich zamieszkania i podróży. Przy szukaniu lokum należy też wziąć pod uwagę odległość od miejsca sesji. Warto zaplanować to w ten sposób, żeby nie jechać przez pół miasta metrem w sukni ślubnej w upalny dzień.

 

  • Stylizacje, czyli fryzury, make up i ubrania wizytowe. Panowie mają z tym mniejszy problem, ale dziewczyny powinny pamiętać, że suknie ślubną po włożeniu do walizki trzeba pewnie będzie przeprasować. Dobrze jest umówić się na makijaż i fryzurę, ale często w obcym mieście nie mamy sprawdzonych salonów, dlatego innym rozwiązaniem jest wziąć ze sobą przyjaciółkę lub siostrę, która pomoże nam się umalować i uczesać. Osobiście żałowałam, ze na naszą sesję nie poszłam do salonu fryzjerskiego.

 

  • Plan B. Jak widać, sesja ślubna za granicą to spore przedsięwzięcie, dlatego jeśli już zaplanujemy i zorganizujemy wszystkie powyższe punkty warto mieć też tzw. plan B. Na wypadek gdyby lało cały dzień albo w mieście, które wybraliśmy na naszą wymarzoną sesje były akurat tego dnia jakieś uroczystości państwowe lub mecz Ligii Mistrzów, czy inne tego typu wydarzenie. Dobrze jest sprawdzić, gdzie ewentualnie jest jakieś studio fotograficzne do wynajęcia albo jak szybko dostać się na bliski podmiejski plener.

 

  • Wypoczynek i dobry nastrój. Powinien to być chyba punkt pierwszy. Nawet najpiękniejsza Panna Młoda nie będzie wyglądać dobrze po nieprzespanej nocy a najszczęśliwsza Para nie będzie na taką wyglądać na zdjęciach, jeśli chwile przed pokłócą się o kolor sznurówek butów Pana Młodego.

 

Fotografia: Bartłomiej Zackiewicz, www.gdziejestfotograf.pl

Suknia: Maggio Ramatti

Miejsce: Wiedeń: Universität Wien, Rathaus, Hofburg, Schönbrunn

Młoda Para w mieszkaniu
Młoda Para w Wiedniu
Młoda Para w mieszkaniu
Wiedeń
Młoda Para w Wiedniu
Młoda Para przed Uniwersytetem w Wiedniu
Panna Młoda na schodach
Młoda Para na schodach
Młoda Para na schodach
Młoda Para na dziedzińcu Uniwersytetu w Wiedniu
Portret Panny Młodej
Motyl
Młoda Para przy Ratuszu w Wiedniu
Młoda Para przy Ratuszu w Wiedniu
Panna Młoda w ogrodzie
Młoda Para w Hofburgu
Młoda Para w ogrodzie
Młoda Para w Hofburgu w Wiedniu
Młoda Para w ogrodzie
Młoda Para w ogrodzie
Młoda Para w ogrodzie
Młoda Para w ogrodzie
Dłonie Nowożeńców
Młoda Para przed Schoenbruenn
Młoda Para w Schoenbrunnie